Spłata Ogromnych Długów
Prawie 10 lat temu, z powodu długu w wysokości 35 tysięcy Euro, musiałem zamknąć swoją firmę wydawniczą. Jako chrześcijanin ufałem, że Bóg mi pomoże. Historia koreańskiego handlarza solą, który w wyniku powodzi stracił cały jej zasób, bardzo mnie podbudowała. Ten człowiek wielbił Boga w swoim pustym magazynie, z którego wymyta została cała sól. Powiedział "PAN dał, PAN zabrał, niech PAN będzie błogosławiony!"
(parafraza z JOBA 1:21).
Musiałem się bardzo zdyscyplinować jeśli chodzi o finanse: zrobić rozeznanie w swoich długach i zadecydować, które należy spłacić, jako pierwsze. Zapytałem o radę, zacząłem planować i z miesiąca na miesiąc nauczyłem się jak, być wiernym. Pracowałem na pełnym etacie, brałem dodatkowe prace i kontrolowałem wszystkie swoje wydatki. W tym czasie otrzymałem głębokie objawienie pisma z MALIASZA 3:10 "
Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę."
Gdy wprowadziłem to pismo w czyn, moje finanse zaczęły być błogosławione na wszystkie sposoby i często nawet nie wiedziałem skąd dostaję pieniądze na spłatę moich długów. Przez te lata dostawałem bardzo dobre wynagrodzenie i dodatkowe pieniądze. Dzięki praktycznej pomocy i radom braci z kościoła i rodziny udało mi się także zaoszczędzić pieniądze. Nigdy jednak nie chciałem iść na kompromis, jeżeli chodziło o Bożą pracę i Pan zawsze był na pierwszym miejscu. Nigdy nie opuściłem zebrań naszego kościoła, gościłem ludzi w swoim mieszkaniu, odwiedziłem Wspólnotę w Australii, podróżowałem do Rosji i Szkocji, by tam pomóc w pracy Pana. W międzyczasie spłacam jeszcze resztki moich długów - CHWAŁA PANU za ten cud!
Jestem bardzo za to wdzięczny i mam nadzieję, że to świadectwo zachęci innych do zaufania Panu i wiery w Jego obietnice z Biblii.

Komentarze
Dodaj komentarz